jak pomyślałam, czy muszę myśleć co jest moją pasją, to stwierdziłam WCZORAJ (oczywiście sprowokowana Twoim newsletterem), że przecież ja ją odkryłam! Wiem czego chcę! Przecież robię to wytrwale od lat! Mimo jęków dzieci ciągle moja głowa siedzi w TYM. Niby nie mam czasu, ale jakoś od lat żuję temat, jak jest chwila to przeżuwam jeszcze raz i w końcu czuję, że ta trawa już przeszła chyba przez trzeci żołądek (jak u krówki
i lada chwila będzie mleko!
))
4. strasznie mi dobrze, że tak pięknie i sensownie dzielicie się swoją pasją w odkrywaniu pasji i dbasz o moją edukację finansową. Od chyba 2 lat pracuję nad zyskami inspirowana Twoimi wskazówkami (ostatnio chyba z 400 zł po roku mi urosło na lokatach!). To pierwsze moje inwestycje!
Małgosiu (tak mi milej do Ciebie mówić), robisz dobrą robotę, wytrwaj, nie przestawaj, ja potrzebuję Twojego zapału i wiedzy. Polecam Cię moim bliskim kobietkom. Czołem!
Ula
PS Nie wiesz o czym pisze Ula? O co chodzi z tą pasją? Kliknij, czytaj, pozostań z nami w kontakcie!

To już jest koniec… nie ma już… darmowego poradnika w wersji testowej:P Jak coś się kończy, to coś też się zaczyna, prawda?;) Już niedługo ukaże się………………………………………………………………….
Jak być zadbaną finansowo kobietą. Poradnik o czym więcej niż pieniądze.
Mam nadzieję, że uda mi się go pięknie wydać, również w mniej konwencjonalnej formie…:) Za kilka dni uruchomię też możliwość zapisania się na listę przed-sprzedażową, dzięki czemu będzie można kupić poradnik w wyjątkowo korzystnej cenie/formie.
Dziękuję wszystkim Czytelniczkom wersji testowej – za opinie, e-maile. Zwrócę się jeszcze do niektórych z Was z prośbą o uzupełnienie wypowiedzi. Poniżej fragment najnowszej recenzji;))

Z przyjaciółką Magdą Mojduszko (po prawej), podczas seminarium Fabryki Dobrej Energii, www.fabrykadobrej.pl
Kiedy po wejściu na salę wykładową poleciała w moją stronę żółta miękka piłeczka z napisem FABRYKA DOBREJ ENERGII, podobnie jak w przypadku pozostałych uczestników seminarium rozwoju osobistego „Obudź swój umysł”, wiedziałam, że jestem w dobrym miejscu. Parafrazując słowa Alfreda Hitchcocka – na początku było trzęsienie ziemi, a potem ta energia wciąż narastała. Na szczęście, Raddison Blu Centrum Hotel w Warszawie, gdzie odbywało się seminarium, wyszedł na tym obronna ręką.
To ciekawe, jak podczas jednego weekendu można zmienić postrzeganie siebie i świata dookoła. Zrobiły to, na początek, dwa porywające wykłady Iwony Majewskiej-Opiełki. Dowiedziałam się, że w momencie urodzenia my wszyscy w darze od natury dostaliśmy cztery dary człowieczeństwa: samoświadomość, sumienie, wyobraźnię i wolę. Wiedziałaś o tym, droga Czytelniczko, że bez ich rozwoju trudno osiągnąć sukces? Tylko 10 % wpływu na niego stanowią tzw. okoliczności zewnętrzne, cała reszta to Ty! To Ty decydujesz, o czym myślisz, jakim językiem mówisz, a tym bardziej – co robisz. Dowiedziałam się więc, że nawet Twoja intuicja może być zaprogramowana i to tak, aby dobro i piękno stały się Twoimi nawykami.

Być może właśnie wybierasz się na wakacje z rodziną i ostatnią rzeczą, o której teraz myślisz są Twoje osobiste finanse, Twoje oszczędności na czarną (lub białą;) godzinę, Twoja emerytura, Twoje zaoszczędzone środki na inwestycje oraz: Wasz budżet domowy, Wasze rodzinne plany finansowe, Wasze kredyty…
Letnia pogoda sprzyja wspólnemu spędzania czasu, rozmowom podczas których możecie snuć plany i zacząć wdrażać je tradycyjną porą – z początkiem września;)
Dzisiaj będę podpowiadać i inspirować do działania te kobiety, których partnerzy nie są przekonani do przeprowadzenia zmian w domowych finansach.
Co zrobić, jeżeli Twój partner chce, żeby było po staremu – tak jak w jego rodzinnym domu: kobieta opłaca codzienne wydatki: zakupy, wszelkiego rodzaju opłaty, a o nadwyżkach i inwestycjach decyduje przede wszystkim on? Trudne pytanie. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, jeżeli partner nie tylko nie jest zainteresowany zmianami, ale i jego wkład w budżet domowy jest większy. W dodatku, jeżeli nie udało się Wam dotychczas wypracować partnerskich relacji w związku… hmm…
ale… jak mawia moja przyjaciółka: nikt nie obiecywał, że w życiu będzie lekko! Skup się na tym, co MOŻESZ zdziałać.

W związku z tym, że Majówka zbliża się wielkimi krokami, podrzucam inspiracje bardziej dla ducha niż bezpośrednio dla portfela. Budżet domowy – wzory wydatków, czarne dziury, planowanie i strategie osiągania celów – zostawmy na czas po długim weekendzie.
Co ma wspólnego zagracony samochód i pomięte banknoty z indyjską boginią Lakszmi?
O wpływie na siebie: wartości świata materialnego i duchowego.

Nam kobietom nie zależy za bardzo na tym, żeby nasze wizerunki widniały na pieniądzach, pod warunkiem że możemy położyć na nich ręce.
Ivy Baker Priest, amerykańska minister finansów, w 1954 roku.
Z okazji jutrzejszego Święta Kobiet, zacznę tradycyjnie – od podarunku. Nie martw się, nie będzie to film o goździkach i elastycznych rajstopach, tylko coś znacznie bardziej wartościowego. Proszę, to dla Ciebie: sto kobiet na stulecie 8 marca: