Category: Oszczędności – na czarną i białą godzinę

Marzenie i co dalej…

W poprzednim wpisie pt. Co zrobić, żeby 2011 był najlepszy w Twoim życiu? namawiałam Cię, żebyś przywitała Nowy Rok realistycznym, mierzalnym, a więc – nie tylko marzeniem – ale zapisanym na kartce CELem. Może to być zmiana samochodu, rozpoczęcie nowego kierunku studiów, ale także celem może być zmiana jakiegoś swojego PRZEKONANIA. Cel musi być realistyczny, a więc nie ma większego sensu życzyć sobie odłożenia X zł na Y cel, jeżeli masz mocno zakorzenione myślenie, że „nie można żądać od życia zbyt wiele”, „pieniądze szczęścia nie dają”, „jestem zdrowa, mam dach nad głową – czegóż chcież więcej?”. Warto wówczas dać sobie czas na wypracowanie sobie wysokiego i stabilnego poczucia własnej wartości, rozszerzyć horyzonty, poznać innych ludzi, inny świat, wyjść z zaścianka dotychczasowego postrzegania rzeczywistości.

Jeżeli natomiast nie masz pomysłu na myśl przewodnią 2011, proponuję coś, co przetestowałam na sobie. Obiecaj sobie, że „będziesz dla siebie dobra, że zadbasz o siebie, o swój rozwój.” Gwarantuję Ci, że za kilka miesięcy poczujesz się lepiej w swojej skórze i „zacznie Ci się chcieć” zdobywać najwyższe szczyty.

To tyle tytułem wstępu. Poniżej zamieszczam artykuł, który specjalnie dla Ciebie przygotowała  Aleksandra Marszał-Bohdziul – specjalistka od kreowania i realizowania marzeń, autorka warsztatów MAPA MARZEŃ, o czym więcej na www.zainspirujsie.com.pl a więc… ZAINSPIRUJ SIĘ!!

Czytaj dalej »

Mikołajkowe prezenciki;)

Witajcie, jeżeli dzisiejsza chlapa odbiera Wam radość świątecznych przygotowań, nie martwcie się! Przygotowałam dla Was pakiet motywacyjno rozwojowy;) Zdradzę Wam sekret, co zrobić, żeby już dziś poczuć w domu korzenne zapachy, usłyszeć nostalgiczne świąteczne melodie, jak dodać sobie pewności siebie przed świątecznymi spotkaniami z rodziną – ucząc się zasad Savoir Vivre przy stole. Podrzucam też filmiki jak pozytywnie zaprogramować swój sposób myślenia i wprawić się nastrój do przytulania z całym żywym światem;) Następnie płynnie przejdziemy do planowania finansów osobistych – link do filmiku mówiącego o tym jak ważne jest planowanie długofalowe. Już niedługo nowy rok, czas zaprojektować swoją drogę do sukcesu: od comiesięcznego oszczędzania ku orgastycznej przyjemności realizacji celu po długich latach starań! Wytęsknione, wyczekane, zaplanowane, wystarane – smakuje lepiej!

A więc zaczynamy:

  1. Niewymagający przepis na świąteczne pierniczki:

3 szklanki mąki
1 szklanka mleka
25 dag cukru
1 szklanka miodu
2 jaja
2 łyzki masła
1 łyżeczka sody oczyszczonej

Czytaj dalej »

Czy dochód pasywny rzezczywiście jest pasywny?

Autorka artykułu: Diana Więch-Jurowiec, ekonomistka i psycholożka, prowadzi warsztaty finansowe. Wierzy, że w zarządzaniu pieniędzmi nie chodzi o ich jak największe pomnożenie, ale o wyższą jakość życia.

Dochód pasywny (bądź bierny) to dwa słowa, które robią ostatnio ogromną karierę. I nic dziwnego – cóż lepszego niż „zrobić raz i korzystać cały czas“. Nawet się trochę na początku potrudzić, ale za to potem do końca życia leżeć do góry brzuchem i korzystać z owoców swojej pracy? Zwłaszcza, że jak nasz przekonują różni guru, w tym obłędnie wręcz modny Robert Kiyosaki, praca na etacie to szczyt głupoty oraz rzecz bardzo ryzykowna. Przecież w każdej chwili mogą nas wylać z pracy i co wtedy? Ponieważ w prawdziwym życiu rzeczy rzadko są czarno-białe, zarówno praca na etat, jak dochód pasywny mają swoje jasne i ciemne strony.

Zacznijmy od tego, że w moim przekonaniu coś takiego, jak dochód całkowicie pasywny nie istnieje. Możemy co najwyżej mówić o dochodzie półpasywnym. Dlaczego? Przyjrzyjmy się najpopularniejszym sposobom na dochód pasywny i zastanówmy się, czy rzeczywiście można zrobić raz, a potem korzystać przez resztę życia:

Czytaj dalej »

Pogromczyni długów

Podrzucam link do pilotażowego odcinka z cyklu: „Pogromczyni długów”. Realia dalekie od polskich, ale problemy uniwersalne:

Wydawanie na przyjemności przekraczające miesięczne zarobki – przy całkowitym braku świadomości struktury domowego budżetu, brak kontroli nad licznymi kartami kredytowymi, kompulsywne zakupy, brak komunikacji i zaufania w związku, wzajemne obwinianie się za ciągle rosnące zadłużenie, brak uregulowania formalności finansowych związanych ze śmiercią bliskiej osoby. Jako antidotum: roczny program wychodzenie z długów, uproszczenie stylu życia (czyt. zaciskanie pasa), kontrola wydatków metodą słoików, budowanie zaufania i współpracy w związku, zwiększenie przychodów. A samo zadłużenie… iście imponujące!

Kliknij na link: Pogromczyni długów

Roztańczony konkurs rozstrzygnięty!

Dziękuję za liczne konkursowe e-maile! Większość z nich to wartościowe dla mnie informacje o Waszych potrzebach w zakresie kontrolowania wydatków i planowania godziwej przyszłości dla Was i Waszych bliskich.

Dziękuję szczodremu sponsorowi konkursu: Akademii Tańca M&I Sulewscy.

A więc do rzeczy… oto lista zwyciężczyń:

Czytaj dalej »

Czy dochód może być bierny?

W poście Pasywny przychód i finansowa wolność pokazałam Ci jak ograniczający jest etatowy system pracy w porównaniu z pasywnym generowaniem dochodów.

Mam nadzieję, że zainteresujesz się tematyką finansowej wolności. Daj się zainspirować i szukaj sposobu na takie życie, jakie sobie wymarzyłaś!

Czytaj dalej »

Pasywny przychód i finansowa wolność

Na początek opowiem bajkę o… pasywnym przychodzie, który może być na tyle wysoki, że zapewni Ci finansową wolność:

Czytaj dalej »

Jak brzmiałoby Twoje ostatnie życzenie?

Zdecydowałam się na podjęcie tak ciężkiego tematycznie postu (w jakże pięknych okolicznościach pory letniej) pod wpływem autentycznego wydarzenia z mojego dalszego otoczenia. Otóż zmarła tragicznie kobieta w średnim wieku, matka trojga dzieci (najmłodsze niedawno odebrało dowód osobisty). Jest rozpacz po stracie matki, ale i jest strach przed przyszłością, przed rozwiązaniem rodzinnych sporów majątkowych. Przed decyzją sądu, który rozstrzygnie – kto będzie miał dach nad głową, a kto do końca życia będzie na łasce i niełasce teściów. Nie ma testamentu, jest za to mąż – nie mąż, któremu według prawa należy się znaczna część majątku. Wygląda na to, że pośredni sprawca tej tragedii, przez zwykły brak przezorności kobiety, zatryumfuje.

Jeżeli znamy się z FaceBooka, dobrze wiesz, że jestem orędowniczką pozytywnego myślenia, nieskrępowanej lękami kreacji przyszłości a przede wszystkim – zwolenniczką życia tu i teraz. Prawdą jednak jest, że jeśli chce się przejąć PEŁNĄ kontrolę nad swoim życiem, trzeba postawić przysłowiową „kropkę nad i” – przygotować siebie i swoją rodzinę na … najgorsze – aby Twoje sprawy zostały załatwione tak, jak sobie tego życzysz.

Czytaj dalej »

Jak przekonać partnera?

Być może właśnie wybierasz się na wakacje z rodziną i ostatnią rzeczą, o której teraz myślisz są Twoje osobiste finanse, Twoje oszczędności na czarną (lub białą;) godzinę, Twoja emerytura, Twoje zaoszczędzone środki na inwestycje oraz: Wasz budżet domowy, Wasze rodzinne plany finansowe, Wasze kredyty…

Letnia pogoda sprzyja wspólnemu spędzania czasu, rozmowom podczas których możecie snuć plany i zacząć wdrażać je tradycyjną porą – z początkiem września;)

Dzisiaj będę podpowiadać i inspirować do działania te kobiety,  których partnerzy nie są przekonani do przeprowadzenia zmian w domowych finansach.

Co zrobić, jeżeli Twój partner chce, żeby było po staremu – tak jak w jego rodzinnym domu: kobieta opłaca codzienne wydatki: zakupy, wszelkiego rodzaju opłaty, a o nadwyżkach i inwestycjach decyduje przede wszystkim on? Trudne pytanie. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, jeżeli partner nie tylko nie jest zainteresowany zmianami, ale i jego wkład w budżet domowy jest większy. W dodatku, jeżeli nie udało się Wam dotychczas wypracować partnerskich relacji w związku… hmm…

ale… jak mawia moja przyjaciółka: nikt nie obiecywał, że w życiu będzie lekko! Skup się na tym, co MOŻESZ zdziałać.

Czytaj dalej »

Zielono mi… w inwestowaniu

W tym tygodniu chcę ponownie dotknąć tematu inwestycji… Inwestycje… a właściwie chwila moment, jakie masz skojarzenie z inwestowaniem? Niech zgadnę, pierwsze skojarzenie to ryzyko? Akcje, obligacje, krach i w ogóle pachnie hazardem?

No cóż, my kobiety pozwalamy sobie na wbijanie nam do głów, że „umiemy tylko wydawać”, „pasożytujemy na mężczyznach”. Z taką etykietką nie jest łatwo wkroczyć do biura maklerskiego, choćby wirtualnego.

Czytaj dalej »