Category: Pancerna kasa na emeryturę

Dostało mi się od Patrycji…

Pozwolę sobie opublikować list od Patrycji, która zapisała się na poradnik: Jak być zadbaną finansowo kobietą (to NAPRAWDĘ ostatnie dni, kiedy jest on darmowy). E-mail Czytelniczki zaczyna się laurką, a kończy dość cierpkimi słowami…

 

Witaj:-)
Poradnik zmusił mnie do przeanalizowania mojego życia, dzięki niemu założyłam III filar sobie i mężowi, staram sie kontrolować wydatki, zmieniło sie moje podejście do zakupów jako sposobu na chandrę, ale…nie jestem w stanie zmusić się do zainteresowania się giełdą i wszystkim, co z tym związane: czytanie pism branżowych, przyswajanie słownictwa, zapisanie się do „kółka zainteresowanych inwastycjami” – w tej poradzie brak mi konkretów, tu czuję, że za dużo jest ode mnie wymagane, łatwo jest napisać: czytaj, zapisz się, pytaj, etc, – wolałabym konkrety, nie wiem, może jakieś adresy do osób, które sie na tym znają i mogłyby poprowadzić, przynajmniej na początku? – jest to dla mnie tak abstrakcyjny temat ( giełda, papiery wartościowe, inwestycje), że potrzebna mi wyraźniejsza, bardziej konkretna pomoc….może gdybyś napisała, co Ty konkretnie robisz, jakie ruchy wykonujesz i co się po każdym takim ruchu dzieje – byłoby bardziej zachęcająco:-)
Bardzo dziękuję za poradnik, uważam, ze to świetna sprawa, dla każdej kobiety.
Serdecznie pozdrawiam.
Patrycja

Wiecie co, Patrycja ma rację: łatwo jest mi napisać zrób to czy tamto… ale hola, hola, dziewczyny!

Czytaj dalej »

Dieta odchudzająca budżet

 

Zewsząd słychać o kryzysie, o bankrutującej Grecji, a nawet o groźbie wojny (!) wiszącej nad państwami unii europejskiej. Podobno od ośmiu lat nie było tak mało ofert na rynku pracy… W związku z powyższym być może nie jest to najlepszy moment by forsować podwyżki czy stosować jedynie teorii obfitości – nie wystarczy powtarzanie afirmacji o spływającym na Ciebie i Twoją rodzinę dostatku… To oczywiście ważne z psychologicznego punktu widzenia, by oczekiwać wiele, a nawet znacznie więcej niż podpowiada rozsądek (osobiście robię tak każdego dnia, trochę jak wiedźma co zaklina rzeczywistość i mówiąc szczerze – to działa!).

Psychologia pozytywna – jak najbardziej, ale w kontakcie z rzeczywistością, bo trzeba podjąć konkretne działania! Biorąc pod uwagę wspomnianą negatywną kampanię w mediach oraz skutki jesiennych chandr (coraz krótsze dni skłaniają nas do poszukiwania światła w galeriach handlowych:) proponuję abyśmy w ten weekend złapały się za portfele i zrobiły mały rekonesans finansowy, aby odzyskać – jeżeli nie poczucie bezpieczeństwa finansowego, to poczucie finansowej KONTROLI.

Czytaj dalej »

Finansowe IQ

Kilka dni temu rozpoczął się rok akademicki, miesiąc wcześniej rok szkolny… Zawsze jak spadają kasztany zbiera mi się na wspominki – jak to kiedyś było, kiedy jedynym obowiązkiem było „uczenie się”. Czy rzeczywiście były to takie „miodowe lata”? Nie ma co ukrywać! Byłam typem szkolnego kujona. Chcąc zaspokoić oczekiwania mojej rodziny, z każdego niemal przedmiotu „musiałam” pochwalić się 5, w najgorszym przypadku 4+ (a wtedy były już łzy rozpaczy;).

 

Absurdalne dążenie do perfekcji w każdej dziedzinie (czyt. wyspecjalizowanie się w zakuwaniu na blachę materiału z każdego przedmiotu) doprowadziło mnie do tego, że wylądowałam w liceum ekonomicznym, choć szybko potem odkryłam, że największą radość czerpię z wyrażania się przez narrację a nie przez cyferki… Ale, jak widać po tematyce tego bloga, nie ma tego złego…

Dlaczego o tym piszę? Myślenie: muszę być najlepsza we wszystkim, jest podobne w swojej logice do –  musiałabym bardzo dużo zarabiać, żeby mieć oszczędności i poczuć wreszcie finansowe bezpieczeństwo (w domyśle: pozostanie to dla mnie nieosiągalnym luksusem).

Czytaj dalej »

Oszczędzaj jedzenie i pieniądze

Często piszecie do mnie, że idea oszczędzania pieniędzy i budowania bezpiecznej przyszłości w oparciu o finansowy bufor bezpieczeństwa jest świetna, jest Waszym ukrytym marzeniem, wręcz podstawową do życia potrzebą, ale… ale „nie macie z czego oszczędzać”, bo pensje zbyt niskie, drożyzna panuje a pod koniec miesiąca znowu czujecie się rozczarowane, bo nie odkładacie tyle, ile planowałyście lub nie odkładacie wcale.

Postanowiłam więc poszukać sposobów na oszczędniejszy styl życia. Dzisiaj o oszczędzaniu na jedzeniu – od kupowania produktów spożywczych po gotowanie potraw. Respektując wybrane zasady możesz być od kilku do kilkunastu dni ‘do przodu’.  Być może unikniesz dziury budżetowej a może właśnie równowartość tych kilku dziennych racji żywnościowych zasili Twoje konto oszczędnościowe;)

Na początek kilka powalających faktów: szacuje się, że żywność marnowana każdego roku w USA mogłaby wyżywić 2 miliardy ludzi przez rok. Szacuje się, że w Polsce ok. 4 mln ton żywności wyrzucimy na śmieci – to tak jakbyśmy 3-krotnie zapełnili jedzeniem budowany Stadion Narodowy w Warszawie.

Od czego zacząć?

Czytaj dalej »

Pogromczyni długów

Podrzucam link do pilotażowego odcinka z cyklu: „Pogromczyni długów”. Realia dalekie od polskich, ale problemy uniwersalne:

Wydawanie na przyjemności przekraczające miesięczne zarobki – przy całkowitym braku świadomości struktury domowego budżetu, brak kontroli nad licznymi kartami kredytowymi, kompulsywne zakupy, brak komunikacji i zaufania w związku, wzajemne obwinianie się za ciągle rosnące zadłużenie, brak uregulowania formalności finansowych związanych ze śmiercią bliskiej osoby. Jako antidotum: roczny program wychodzenie z długów, uproszczenie stylu życia (czyt. zaciskanie pasa), kontrola wydatków metodą słoików, budowanie zaufania i współpracy w związku, zwiększenie przychodów. A samo zadłużenie… iście imponujące!

Kliknij na link: Pogromczyni długów

Roztańczony konkurs rozstrzygnięty!

Dziękuję za liczne konkursowe e-maile! Większość z nich to wartościowe dla mnie informacje o Waszych potrzebach w zakresie kontrolowania wydatków i planowania godziwej przyszłości dla Was i Waszych bliskich.

Dziękuję szczodremu sponsorowi konkursu: Akademii Tańca M&I Sulewscy.

A więc do rzeczy… oto lista zwyciężczyń:

Czytaj dalej »

Pasywny przychód i finansowa wolność

Na początek opowiem bajkę o… pasywnym przychodzie, który może być na tyle wysoki, że zapewni Ci finansową wolność:

Czytaj dalej »

Jak przekonać partnera?

Być może właśnie wybierasz się na wakacje z rodziną i ostatnią rzeczą, o której teraz myślisz są Twoje osobiste finanse, Twoje oszczędności na czarną (lub białą;) godzinę, Twoja emerytura, Twoje zaoszczędzone środki na inwestycje oraz: Wasz budżet domowy, Wasze rodzinne plany finansowe, Wasze kredyty…

Letnia pogoda sprzyja wspólnemu spędzania czasu, rozmowom podczas których możecie snuć plany i zacząć wdrażać je tradycyjną porą – z początkiem września;)

Dzisiaj będę podpowiadać i inspirować do działania te kobiety,  których partnerzy nie są przekonani do przeprowadzenia zmian w domowych finansach.

Co zrobić, jeżeli Twój partner chce, żeby było po staremu – tak jak w jego rodzinnym domu: kobieta opłaca codzienne wydatki: zakupy, wszelkiego rodzaju opłaty, a o nadwyżkach i inwestycjach decyduje przede wszystkim on? Trudne pytanie. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, jeżeli partner nie tylko nie jest zainteresowany zmianami, ale i jego wkład w budżet domowy jest większy. W dodatku, jeżeli nie udało się Wam dotychczas wypracować partnerskich relacji w związku… hmm…

ale… jak mawia moja przyjaciółka: nikt nie obiecywał, że w życiu będzie lekko! Skup się na tym, co MOŻESZ zdziałać.

Czytaj dalej »

Filary kobiecej emerytury

Coraz bardziej zadbana finansowo Kobieto,

Trzymam kciuki, żebyś za kilkadziesiąt lat, w egzotycznych okolicznościach przyrody, podziękowała sobie za ten dodatkowy filar Twojej emerytury.

czeka Cię dzisiaj nie lada wyzwanie! Najwyższy czas uporządkować swoją wiedzę o filarach emerytalnych i podjąć wreszcie konkretne działania.

Przygotuj się na pigułę informacji – solidną, bo stworzoną we współpracy z konsultantką ds. finansowych Anią Pfützner-Kopcińską i  w  m i a r ę  lekkostrawną, bo pod moją redakcją;)

Czytaj dalej »

Wesołą staruszką być (ćwiczenie na abstrakcyjne myślenie)

Jak zabezpieczyć swoje finanse na 20-30 letnie, ostatnie wakacje życia?

Nie ma w moim pytaniu ani krzty ironii, kiedy porównuję emeryturę do wakacji. Wierzę, że można ten czas starać się zaplanować, aby przeżyć starość świadomie, godnie i pogodnie (a nie przesiedzieć w kolejce u lekarza, co czasami nie wynika z jakiś specjalnych chorób tylko zwykłej potrzeby kontaktu z drugim człowiekiem, gdyż żywot emeryta w Polsce zbyt często jest biedny, smutny i samotny).

Oczywiście budżet na te ostatnie wakacje życia będzie dla większości z nas skromniejszy, a standard nieco niższy niż w najlepszych czasach wypoczynku. Jednakże tylko od nas zależy, jak bardzo zmieni się styl życia, do którego jesteśmy przyzwyczajeni i który chcielibyśmy kontynuować.

Czytaj dalej »