Category: Schemat finansowy

Premiera „Jak być kobietą zadbaną finansowo”

Jeszcze świeży i pachnący nowością, mój pierwszy płatny poradnik dla kobiet, wyłącznie:) pt.: Jak być kobietą zadbaną finansowo.
Darmowa, okrojona wersja tego poradnika funkcjonowała przez ponad dwa lata. Pierwsza subskrybentka zapisała się w lutym 2010r, a ostatnia w kwietniu 2012 r. Razem 1297 Czytelniczek. Nie każda dobrnęła do końca (kurs składał się aż z 47 porad!). Dostałam od Was dziesiątki listów i komentarzy. To była najciekawsza i najbardziej wdzięczna część naszej współpracy. Jedyne co mogę powiedzieć to: dziękuję.
To dzięki Waszym sugestiom spięłam całość w formie książki i niniejszym wysyłam ją dalej w świat, niech Wam służy!
Jak być kobietą zadbaną finansowo? :: Jak inwestować i zarządzać budżetem domowym, by zostać kobietą z klasą i kasą   Książka napisana przez kobietę dla kobiet, które czują, że czas najwyższy zaprzyjaźnić się z finansami :) Damy radę!
„Ta książka będzie prawdopodobnie krążyć po wszystkich babkach, na których Ci zależy, gdy zobaczysz, jak odmieniła Twoje podejście do pieniędzy”. Marta

Dostało mi się od Patrycji…

Pozwolę sobie opublikować list od Patrycji, która zapisała się na poradnik: Jak być zadbaną finansowo kobietą (to NAPRAWDĘ ostatnie dni, kiedy jest on darmowy). E-mail Czytelniczki zaczyna się laurką, a kończy dość cierpkimi słowami…

 

Witaj:-)
Poradnik zmusił mnie do przeanalizowania mojego życia, dzięki niemu założyłam III filar sobie i mężowi, staram sie kontrolować wydatki, zmieniło sie moje podejście do zakupów jako sposobu na chandrę, ale…nie jestem w stanie zmusić się do zainteresowania się giełdą i wszystkim, co z tym związane: czytanie pism branżowych, przyswajanie słownictwa, zapisanie się do „kółka zainteresowanych inwastycjami” – w tej poradzie brak mi konkretów, tu czuję, że za dużo jest ode mnie wymagane, łatwo jest napisać: czytaj, zapisz się, pytaj, etc, – wolałabym konkrety, nie wiem, może jakieś adresy do osób, które sie na tym znają i mogłyby poprowadzić, przynajmniej na początku? – jest to dla mnie tak abstrakcyjny temat ( giełda, papiery wartościowe, inwestycje), że potrzebna mi wyraźniejsza, bardziej konkretna pomoc….może gdybyś napisała, co Ty konkretnie robisz, jakie ruchy wykonujesz i co się po każdym takim ruchu dzieje – byłoby bardziej zachęcająco:-)
Bardzo dziękuję za poradnik, uważam, ze to świetna sprawa, dla każdej kobiety.
Serdecznie pozdrawiam.
Patrycja

Wiecie co, Patrycja ma rację: łatwo jest mi napisać zrób to czy tamto… ale hola, hola, dziewczyny!

Czytaj dalej »

Dieta odchudzająca budżet

 

Zewsząd słychać o kryzysie, o bankrutującej Grecji, a nawet o groźbie wojny (!) wiszącej nad państwami unii europejskiej. Podobno od ośmiu lat nie było tak mało ofert na rynku pracy… W związku z powyższym być może nie jest to najlepszy moment by forsować podwyżki czy stosować jedynie teorii obfitości – nie wystarczy powtarzanie afirmacji o spływającym na Ciebie i Twoją rodzinę dostatku… To oczywiście ważne z psychologicznego punktu widzenia, by oczekiwać wiele, a nawet znacznie więcej niż podpowiada rozsądek (osobiście robię tak każdego dnia, trochę jak wiedźma co zaklina rzeczywistość i mówiąc szczerze – to działa!).

Psychologia pozytywna – jak najbardziej, ale w kontakcie z rzeczywistością, bo trzeba podjąć konkretne działania! Biorąc pod uwagę wspomnianą negatywną kampanię w mediach oraz skutki jesiennych chandr (coraz krótsze dni skłaniają nas do poszukiwania światła w galeriach handlowych:) proponuję abyśmy w ten weekend złapały się za portfele i zrobiły mały rekonesans finansowy, aby odzyskać – jeżeli nie poczucie bezpieczeństwa finansowego, to poczucie finansowej KONTROLI.

Czytaj dalej »

Finansowe IQ

Kilka dni temu rozpoczął się rok akademicki, miesiąc wcześniej rok szkolny… Zawsze jak spadają kasztany zbiera mi się na wspominki – jak to kiedyś było, kiedy jedynym obowiązkiem było „uczenie się”. Czy rzeczywiście były to takie „miodowe lata”? Nie ma co ukrywać! Byłam typem szkolnego kujona. Chcąc zaspokoić oczekiwania mojej rodziny, z każdego niemal przedmiotu „musiałam” pochwalić się 5, w najgorszym przypadku 4+ (a wtedy były już łzy rozpaczy;).

 

Absurdalne dążenie do perfekcji w każdej dziedzinie (czyt. wyspecjalizowanie się w zakuwaniu na blachę materiału z każdego przedmiotu) doprowadziło mnie do tego, że wylądowałam w liceum ekonomicznym, choć szybko potem odkryłam, że największą radość czerpię z wyrażania się przez narrację a nie przez cyferki… Ale, jak widać po tematyce tego bloga, nie ma tego złego…

Dlaczego o tym piszę? Myślenie: muszę być najlepsza we wszystkim, jest podobne w swojej logice do –  musiałabym bardzo dużo zarabiać, żeby mieć oszczędności i poczuć wreszcie finansowe bezpieczeństwo (w domyśle: pozostanie to dla mnie nieosiągalnym luksusem).

Czytaj dalej »

Pogromczyni długów

Podrzucam link do pilotażowego odcinka z cyklu: „Pogromczyni długów”. Realia dalekie od polskich, ale problemy uniwersalne:

Wydawanie na przyjemności przekraczające miesięczne zarobki – przy całkowitym braku świadomości struktury domowego budżetu, brak kontroli nad licznymi kartami kredytowymi, kompulsywne zakupy, brak komunikacji i zaufania w związku, wzajemne obwinianie się za ciągle rosnące zadłużenie, brak uregulowania formalności finansowych związanych ze śmiercią bliskiej osoby. Jako antidotum: roczny program wychodzenie z długów, uproszczenie stylu życia (czyt. zaciskanie pasa), kontrola wydatków metodą słoików, budowanie zaufania i współpracy w związku, zwiększenie przychodów. A samo zadłużenie… iście imponujące!

Kliknij na link: Pogromczyni długów

Roztańczony konkurs rozstrzygnięty!

Dziękuję za liczne konkursowe e-maile! Większość z nich to wartościowe dla mnie informacje o Waszych potrzebach w zakresie kontrolowania wydatków i planowania godziwej przyszłości dla Was i Waszych bliskich.

Dziękuję szczodremu sponsorowi konkursu: Akademii Tańca M&I Sulewscy.

A więc do rzeczy… oto lista zwyciężczyń:

Czytaj dalej »

Pasywny przychód i finansowa wolność

Na początek opowiem bajkę o… pasywnym przychodzie, który może być na tyle wysoki, że zapewni Ci finansową wolność:

Czytaj dalej »

Jak przekonać partnera?

Być może właśnie wybierasz się na wakacje z rodziną i ostatnią rzeczą, o której teraz myślisz są Twoje osobiste finanse, Twoje oszczędności na czarną (lub białą;) godzinę, Twoja emerytura, Twoje zaoszczędzone środki na inwestycje oraz: Wasz budżet domowy, Wasze rodzinne plany finansowe, Wasze kredyty…

Letnia pogoda sprzyja wspólnemu spędzania czasu, rozmowom podczas których możecie snuć plany i zacząć wdrażać je tradycyjną porą – z początkiem września;)

Dzisiaj będę podpowiadać i inspirować do działania te kobiety,  których partnerzy nie są przekonani do przeprowadzenia zmian w domowych finansach.

Co zrobić, jeżeli Twój partner chce, żeby było po staremu – tak jak w jego rodzinnym domu: kobieta opłaca codzienne wydatki: zakupy, wszelkiego rodzaju opłaty, a o nadwyżkach i inwestycjach decyduje przede wszystkim on? Trudne pytanie. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, jeżeli partner nie tylko nie jest zainteresowany zmianami, ale i jego wkład w budżet domowy jest większy. W dodatku, jeżeli nie udało się Wam dotychczas wypracować partnerskich relacji w związku… hmm…

ale… jak mawia moja przyjaciółka: nikt nie obiecywał, że w życiu będzie lekko! Skup się na tym, co MOŻESZ zdziałać.

Czytaj dalej »

Albo BIK albo bij się w piersi!

Jeżeli jeszcze nie posiadasz produktu bankowego jakim jest karta kredytowa – postaraj się o nią. Nie pomyśl, że zachęcam do zadłużania się. Wręcz przeciwnie. Chodzi o choćby symboliczne korzystanie z karty – zapłać nią za zakupy raz w miesiącu i spłać zobowiązanie w terminie.

Kluczowe przy korzystaniu z niej jest to, aby przed końcem miesiąca uzupełnić debet i unikać jak ognia dodatkowych opłat i wyższego oprocentowania.

Uwaga. Jeżeli w ciągu najbliższych miesięcy planujesz starać się o kredyt hipoteczny, nie jest to dobry czas na otwieranie linii kredytowych, ponieważ one osłabiają Twoją zdolność kredytową.

Po co cała ta zabawa z kartą?

Czytaj dalej »

W poszukiwaniu nadwyżek finansowych

Kobieta zadbana finansowo nie ma: długu na karcie kredytowej, nawyku kupowania w ramach nagrody, polisy ubezpieczeniowej w postaci męża czy w nadziei na wygraną w totka.

Kobieta zadbana finansowo ma: wydatki pod kontrolą, wygospodarowane regularne nadwyżki finansowe, wewnętrzną siłę i dużą finansową niezależność dzięki buforowi bezpieczeństwa finansowego. Ceniąc swoją finansową niepodległość, posiada osobiste konto oszczędnościowe, stale edukuje się w zakresie oszczędzania i inwestowania, wyznacza nowe cele i sięga gwiazd, ale po kolei:

Czytaj dalej »