Tag: budżet domowy

Czy dochód pasywny rzezczywiście jest pasywny?

Autorka artykułu: Diana Więch-Jurowiec, ekonomistka i psycholożka, prowadzi warsztaty finansowe. Wierzy, że w zarządzaniu pieniędzmi nie chodzi o ich jak największe pomnożenie, ale o wyższą jakość życia.

Dochód pasywny (bądź bierny) to dwa słowa, które robią ostatnio ogromną karierę. I nic dziwnego – cóż lepszego niż „zrobić raz i korzystać cały czas“. Nawet się trochę na początku potrudzić, ale za to potem do końca życia leżeć do góry brzuchem i korzystać z owoców swojej pracy? Zwłaszcza, że jak nasz przekonują różni guru, w tym obłędnie wręcz modny Robert Kiyosaki, praca na etacie to szczyt głupoty oraz rzecz bardzo ryzykowna. Przecież w każdej chwili mogą nas wylać z pracy i co wtedy? Ponieważ w prawdziwym życiu rzeczy rzadko są czarno-białe, zarówno praca na etat, jak dochód pasywny mają swoje jasne i ciemne strony.

Zacznijmy od tego, że w moim przekonaniu coś takiego, jak dochód całkowicie pasywny nie istnieje. Możemy co najwyżej mówić o dochodzie półpasywnym. Dlaczego? Przyjrzyjmy się najpopularniejszym sposobom na dochód pasywny i zastanówmy się, czy rzeczywiście można zrobić raz, a potem korzystać przez resztę życia:

Czytaj dalej »

Pogromczyni długów

Podrzucam link do pilotażowego odcinka z cyklu: „Pogromczyni długów”. Realia dalekie od polskich, ale problemy uniwersalne:

Wydawanie na przyjemności przekraczające miesięczne zarobki – przy całkowitym braku świadomości struktury domowego budżetu, brak kontroli nad licznymi kartami kredytowymi, kompulsywne zakupy, brak komunikacji i zaufania w związku, wzajemne obwinianie się za ciągle rosnące zadłużenie, brak uregulowania formalności finansowych związanych ze śmiercią bliskiej osoby. Jako antidotum: roczny program wychodzenie z długów, uproszczenie stylu życia (czyt. zaciskanie pasa), kontrola wydatków metodą słoików, budowanie zaufania i współpracy w związku, zwiększenie przychodów. A samo zadłużenie… iście imponujące!

Kliknij na link: Pogromczyni długów

Praktyczki o dochodzie pasywnym

W ostatnim wpisie o dochodzie pasywnym wymieniłam kilka sposobów na generowanie pasywnego przychodu, kiedy to albo pieniądze albo biznes pracują dla Ciebie, bez Twojego bezpośredniego udziału pracy (stąd określenia: przychód pasywny lub bierny). Czas na pierwsze wypowiedzi praktyczek;)

Agnieszka Maja Wawrzyniak, trenerka i organizatorka warsztatów i imprez dedykowanych kobietom www.domkobiet.com,a przy okazji jedna z kobiet, które są dla mnie inspiracją na FaceBooku pisze w tym temacie tak:

Moje pomysły na dochód pasywny: napisanie książki lub e-booka, tworzenie kursu on-line w temacie, w którym jestem ekspertem i działalność w dobrej firmie MLM. Poza tym dobrą ideą są nieruchomości kupowane pod wynajem, zarówno użytkowe jak i mieszkania.

Czytaj dalej »

Roztańczony konkurs rozstrzygnięty!

Dziękuję za liczne konkursowe e-maile! Większość z nich to wartościowe dla mnie informacje o Waszych potrzebach w zakresie kontrolowania wydatków i planowania godziwej przyszłości dla Was i Waszych bliskich.

Dziękuję szczodremu sponsorowi konkursu: Akademii Tańca M&I Sulewscy.

A więc do rzeczy… oto lista zwyciężczyń:

Czytaj dalej »

Czy dochód może być bierny?

W poście Pasywny przychód i finansowa wolność pokazałam Ci jak ograniczający jest etatowy system pracy w porównaniu z pasywnym generowaniem dochodów.

Mam nadzieję, że zainteresujesz się tematyką finansowej wolności. Daj się zainspirować i szukaj sposobu na takie życie, jakie sobie wymarzyłaś!

Czytaj dalej »

Do wygrania: 20 karnetów na kursy tańca!

Witam moje Czytelniczki – coraz bardziej świadome, zmotywowane i zadbane finansowo kobiety! Ogłaszam konkurs!! Do wygrania…

aż 20 jednoosobowych karnetów na miesięczne kursy tańca w Akademii Tańca M&I Sulewskich (każde o wartości 150 zł).


Pytanie konkursowe:
Wyobraź sobie, że masz „magiczne liczydełko”, które po przyciśnięciu jednego guzika daje Ci ważne informacje na temat Twoich domowych finansów (aktualnie, w przeszłości, w wymarzonej przyszłości;)
Co dokładnie chciałabyś wiedzieć, na jakich wyliczeniach najbardziej by Ci zależało?
Na odpowiedzi czekam pod adresem: mbladowska@kasakobiety.pl
Więcej o nagrodzie…

Jak przekonać partnera?

Być może właśnie wybierasz się na wakacje z rodziną i ostatnią rzeczą, o której teraz myślisz są Twoje osobiste finanse, Twoje oszczędności na czarną (lub białą;) godzinę, Twoja emerytura, Twoje zaoszczędzone środki na inwestycje oraz: Wasz budżet domowy, Wasze rodzinne plany finansowe, Wasze kredyty…

Letnia pogoda sprzyja wspólnemu spędzania czasu, rozmowom podczas których możecie snuć plany i zacząć wdrażać je tradycyjną porą – z początkiem września;)

Dzisiaj będę podpowiadać i inspirować do działania te kobiety,  których partnerzy nie są przekonani do przeprowadzenia zmian w domowych finansach.

Co zrobić, jeżeli Twój partner chce, żeby było po staremu – tak jak w jego rodzinnym domu: kobieta opłaca codzienne wydatki: zakupy, wszelkiego rodzaju opłaty, a o nadwyżkach i inwestycjach decyduje przede wszystkim on? Trudne pytanie. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, jeżeli partner nie tylko nie jest zainteresowany zmianami, ale i jego wkład w budżet domowy jest większy. W dodatku, jeżeli nie udało się Wam dotychczas wypracować partnerskich relacji w związku… hmm…

ale… jak mawia moja przyjaciółka: nikt nie obiecywał, że w życiu będzie lekko! Skup się na tym, co MOŻESZ zdziałać.

Czytaj dalej »

Jak być zadbaną finansowo kobietą?

Dzisiaj tak na szybko (wybaczcie – sezon ogórkowy) wrzucam fragment poradnika Jak być zadbaną finansowo kobietą? . Przykładowa porada z 48 jakie dla Was przygotowałam (ślęcząc po nocach, na zmianę: wzywając i przeganiając Wenę, uciszając w sobie Panią Perfekcjonistkę (skrytobójczynię dziewiczych projektów) – wywalczyłam (sama ze sobą)  jego publikację w wirtualnym świecie (w jako takim kształcie:P i niech Wam służy;)

Czytaj dalej »

Zielono mi… w inwestowaniu

W tym tygodniu chcę ponownie dotknąć tematu inwestycji… Inwestycje… a właściwie chwila moment, jakie masz skojarzenie z inwestowaniem? Niech zgadnę, pierwsze skojarzenie to ryzyko? Akcje, obligacje, krach i w ogóle pachnie hazardem?

No cóż, my kobiety pozwalamy sobie na wbijanie nam do głów, że „umiemy tylko wydawać”, „pasożytujemy na mężczyznach”. Z taką etykietką nie jest łatwo wkroczyć do biura maklerskiego, choćby wirtualnego.

Czytaj dalej »

Albo BIK albo bij się w piersi!

Jeżeli jeszcze nie posiadasz produktu bankowego jakim jest karta kredytowa – postaraj się o nią. Nie pomyśl, że zachęcam do zadłużania się. Wręcz przeciwnie. Chodzi o choćby symboliczne korzystanie z karty – zapłać nią za zakupy raz w miesiącu i spłać zobowiązanie w terminie.

Kluczowe przy korzystaniu z niej jest to, aby przed końcem miesiąca uzupełnić debet i unikać jak ognia dodatkowych opłat i wyższego oprocentowania.

Uwaga. Jeżeli w ciągu najbliższych miesięcy planujesz starać się o kredyt hipoteczny, nie jest to dobry czas na otwieranie linii kredytowych, ponieważ one osłabiają Twoją zdolność kredytową.

Po co cała ta zabawa z kartą?

Czytaj dalej »