Pozwolę sobie opublikować list od Patrycji, która zapisała się na poradnik: Jak być zadbaną finansowo kobietą (to NAPRAWDĘ ostatnie dni, kiedy jest on darmowy). E-mail Czytelniczki zaczyna się laurką, a kończy dość cierpkimi słowami…
Witaj:-)
Poradnik zmusił mnie do przeanalizowania mojego życia, dzięki niemu założyłam III filar sobie i mężowi, staram sie kontrolować wydatki, zmieniło sie moje podejście do zakupów jako sposobu na chandrę, ale…nie jestem w stanie zmusić się do zainteresowania się giełdą i wszystkim, co z tym związane: czytanie pism branżowych, przyswajanie słownictwa, zapisanie się do „kółka zainteresowanych inwastycjami” – w tej poradzie brak mi konkretów, tu czuję, że za dużo jest ode mnie wymagane, łatwo jest napisać: czytaj, zapisz się, pytaj, etc, – wolałabym konkrety, nie wiem, może jakieś adresy do osób, które sie na tym znają i mogłyby poprowadzić, przynajmniej na początku? – jest to dla mnie tak abstrakcyjny temat ( giełda, papiery wartościowe, inwestycje), że potrzebna mi wyraźniejsza, bardziej konkretna pomoc….może gdybyś napisała, co Ty konkretnie robisz, jakie ruchy wykonujesz i co się po każdym takim ruchu dzieje – byłoby bardziej zachęcająco:-)
Bardzo dziękuję za poradnik, uważam, ze to świetna sprawa, dla każdej kobiety.
Serdecznie pozdrawiam.
Patrycja
Wiecie co, Patrycja ma rację: łatwo jest mi napisać zrób to czy tamto… ale hola, hola, dziewczyny!
Subscribe






