Na początek opowiem bajkę o… pasywnym przychodzie, który może być na tyle wysoki, że zapewni Ci finansową wolność:
Na początek opowiem bajkę o… pasywnym przychodzie, który może być na tyle wysoki, że zapewni Ci finansową wolność:

Być może właśnie wybierasz się na wakacje z rodziną i ostatnią rzeczą, o której teraz myślisz są Twoje osobiste finanse, Twoje oszczędności na czarną (lub białą;) godzinę, Twoja emerytura, Twoje zaoszczędzone środki na inwestycje oraz: Wasz budżet domowy, Wasze rodzinne plany finansowe, Wasze kredyty…
Letnia pogoda sprzyja wspólnemu spędzania czasu, rozmowom podczas których możecie snuć plany i zacząć wdrażać je tradycyjną porą – z początkiem września;)
Dzisiaj będę podpowiadać i inspirować do działania te kobiety, których partnerzy nie są przekonani do przeprowadzenia zmian w domowych finansach.
Co zrobić, jeżeli Twój partner chce, żeby było po staremu – tak jak w jego rodzinnym domu: kobieta opłaca codzienne wydatki: zakupy, wszelkiego rodzaju opłaty, a o nadwyżkach i inwestycjach decyduje przede wszystkim on? Trudne pytanie. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, jeżeli partner nie tylko nie jest zainteresowany zmianami, ale i jego wkład w budżet domowy jest większy. W dodatku, jeżeli nie udało się Wam dotychczas wypracować partnerskich relacji w związku… hmm…
ale… jak mawia moja przyjaciółka: nikt nie obiecywał, że w życiu będzie lekko! Skup się na tym, co MOŻESZ zdziałać.

W tym tygodniu chcę ponownie dotknąć tematu inwestycji… Inwestycje… a właściwie chwila moment, jakie masz skojarzenie z inwestowaniem? Niech zgadnę, pierwsze skojarzenie to ryzyko? Akcje, obligacje, krach i w ogóle pachnie hazardem?
No cóż, my kobiety pozwalamy sobie na wbijanie nam do głów, że „umiemy tylko wydawać”, „pasożytujemy na mężczyznach”. Z taką etykietką nie jest łatwo wkroczyć do biura maklerskiego, choćby wirtualnego.

W dzisiejszym poście będziemy szukały odpowiedzi na pytanie: jak bardzo jesteś zamożna? Ile miesięcy wynosi Twoja zamożność? Na razie możesz nie mieć pojęcia o czym mówię. Od dowiedzenia się prawdy dzielą Cię trzy kroki:
Jeżeli nie znasz odpowiedzi na to pytanie: przez najbliższy miesiąc zapisuj wszystkie, powtarzam wszystkie, nawet najdrobniejsze wydatki, podzielone na kategorie. O rejestrowaniu wydatków pisałam w Gdzie są moje pieniądze?

Trzymam kciuki, żebyś za kilkadziesiąt lat, w egzotycznych okolicznościach przyrody, podziękowała sobie za ten dodatkowy filar Twojej emerytury.
czeka Cię dzisiaj nie lada wyzwanie! Najwyższy czas uporządkować swoją wiedzę o filarach emerytalnych i podjąć wreszcie konkretne działania.
Przygotuj się na pigułę informacji – solidną, bo stworzoną we współpracy z konsultantką ds. finansowych Anią Pfützner-Kopcińską i w m i a r ę lekkostrawną, bo pod moją redakcją;)
Kobieta zadbana finansowo nie ma: długu na karcie kredytowej, nawyku kupowania w ramach nagrody, polisy ubezpieczeniowej w postaci męża czy w nadziei na wygraną w totka.
Kobieta zadbana finansowo ma: wydatki pod kontrolą, wygospodarowane regularne nadwyżki finansowe, wewnętrzną siłę i dużą finansową niezależność dzięki buforowi bezpieczeństwa finansowego. Ceniąc swoją finansową niepodległość, posiada osobiste konto oszczędnościowe, stale edukuje się w zakresie oszczędzania i inwestowania, wyznacza nowe cele i sięga gwiazd, ale po kolei:
Jeżeli pod koniec miesiąca zadajesz sobie pytanie
- gdzie u licha podziały się moje pieniądze? zapewne nie umiesz odpowiedzieć sobie na bardziej szczegółowe pytania:
- ile wynoszą moje stałe opłaty miesięczne?
- ile wynoszą moje wydatki zmienne?
*
Po etapie rejestrowania wydatków przyjdzie czas ich analizy i postawienia kolejnych pytań: jaki jest mój indywidualny wzór wydatków i gdzie zlokalizowana jest czarna dziura?

Nam kobietom nie zależy za bardzo na tym, żeby nasze wizerunki widniały na pieniądzach, pod warunkiem że możemy położyć na nich ręce.
Ivy Baker Priest, amerykańska minister finansów, w 1954 roku.

Czy gromadzenie pieniędzy nie jest przyjemne?
Przygotowałam też obrazek zachęcający do zmiany swoich przekonań dotyczących pieniędzy, bogactwa, oszczędzania etc.
Uwaga na końcu artykułu banknot w całej okazałości: tylko dla kobiet o mocnych nerwach!
Witam moje Czytelniczki!

Wszystko zaczyna się od wyznaczenia celu "palcem na mapie", a następnie od zrobienia pierwszego kroku. Na zdjęciu 31-letnia Martyna Wojciechowska, trzecia i najmłodsza Polka - zdobywczyni szczytu Mount Everest (8848 m).
Właśnie mija słoneczny, niedzielny dzień. Już w duchu usprawiedliwiałam brak nowego wpisu, tłumacząc się przesileniem wiosennym i zmianą czasu… Jednak obiecałam pisać regularnie i konkretnie. Podtrzymuję wyzwanie i niniejszym nadgryzam temat budżetu domowego. Nadgryzam, bo porady – istne perełki będą dostępne już niedługo w darmowym e-poradniku .
Chcesz awansować z „Szefowej wydatków” na „Menedżerkę domowego budżetu i finansów osobistych”? Nie będę mydliła Ci oczu, czeka Cię długa droga. Tak jak Martyna, na załączonym obrazku, stajesz się podróżniczką . Tak jak ona, musisz zadbać o każdy szczegół wyprawy, żeby trafić do celu. Wcześniej musisz go sprecyzować, a także zdobyć wiedzę nt. miejsca wyprawy i zadbać o niezbędne wyposażenie.
W przeciwieństwie do Martyny, nie masz dużej wiedzy i doświadczenia w podróżowaniu w interesujących cię rejonach, szczególnie tak abstrakcyjnych jak finanse. Wiedza jest dla Ciebie sprawą kluczową, a ja oferuję Ci ją nieodpłatnie;)
Dzisiaj chcę, żebyśmy uświadomiły sobie jak ważne jest postawienie PIERWSZEGO KROKU w podróży ku staniu się menedżerką domowych finansów i zrealizowaniu celów jakie sobie stawiasz.